Serial dla nastolatków czy trzydziestolatków?

Kolejna recenzja serialu Netflix poczyniona przez Dawida. Miłego czytania.

Wciągający, poruszający, fantastyczny!

Może już gdzieś wcześniej dotarła do was informacja, że jestem przedstawicielem pokolenia lat 80′. Tak jest, pokolenia analogowego, będącego łącznikiem dla pokolenia cyfrowego. Do dziś trzymam głęboko w szufladzie kasety magnetofonowe z muzyką Mika Oldfielda, Vangelisa czy pierwszymi cyfrowymi eksperymentami muzycznymi zapisanymi na kasetach takich jak niszowy Deep Forest… Nasze pokolenie pamięta „Kasprzaka”, Unitre, kasety VHS, walkmana, czy walki talki. Pewnie każdy z nas z kolegami z sąsiedztwa budował bazę i planował w niej tajne misje by uratować świat!

To właśnie o nas jest STRANGER THINGS! Uwierzcie mi nie warto pisać o fabule, bo zepsułbym Wam tylko przyjemność z oglądania! Ale nie oszczędzę Wam moich odczuć i przemyśleń po obejrzeniu obu sezonów genialnej produkcji NETFLIX. Dlaczego przemyśleń? Ponieważ to nie tylko serial dla nastolatków przeniesiony w czasie o trzydzieści lat, ale również poruszająca opowieść o problemach i dylematach rodziców, które mimo upływu dekad w gruncie rzeczy niewiele się zmieniły. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie dzieci, które zagrały swoje role tak doskonale, że oglądając bogate materiały dodatkowe, czułem się nieswojo oglądając młodych aktorów będących sobą, tak bardzo utożsamiłem ich z postaciami STRANGER THINGS.

Istotne jest także to, że serial niesamowicie wciąga nas do swojego świata! Pojawiają się w nim wątki poboczne, oraz nowe postacie w drugim sezonie, ale osadzone są z taką lekkością, że nie zdążyłem zauważyć ich braku w pierwszym epizodzie! Po ostatnim odcinku pierwszego sezonu czułem, że zakończył się on w sposób zupełny, niczego mi nie brakowało. Tym większym zaskoczeniem dla mnie była informacja o premierze nowego sezonu w listopadzie! I jeszcze jeden duży plus na koniec dla producentów „S T”. Serial doskonale smakuje zarówno na zimno jak i na gorąco – mówiąc to, mam na myśli uzależnienie, które wywołują niektóre seriale. Ten można obejrzeć w całości lub od czasu do czasu, bez poczucia, że coś nas ominęło, albo zapomniało się o czymś ważnym w którymś z poprzednich odcinków. Z przyjemnością wrócę do tego serialu za jakiś czas.

Udostępnij na:
Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Jedno przemyślenie nt. „Serial dla nastolatków czy trzydziestolatków?”

  1. Właśnie skończyłam oglądać II sezon i choć pierwszy chyba wciągnął mnie bardziej, to „dwójka” też dała radę. Klimat lat 80′ pięknie odtworzony 🙂 Sama urodziłam się w 1986 roku i z nostalgią patrzyłam na stroje, fryzury i sprzęt z serialu 😉 Nie obraziłabym się jeśli powstanie trzecia seria 😉 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *