jak robić dobre zdjęcia

Zaczynam robić zdjęcia – co muszę wiedzieć?

To najprawdopodobniej najpiękniejsze zdjęcie krajobrazu jakie udało mi się stworzyć! Na pewno zastanawiasz się, kiedy Ty będziesz robić takie zdjęcia, a co za tym idzie jaką wiedzę musisz posiąść. Jak się szybko przekonasz w praktyce, dobry sprzęt i piękne miejsce nie wystarczy do wykonania doskonałych zdjęć, ponieważ sprzęt nie myśli i w miejscach takich jak to, bardzo często „głupieje”.

Jeśli jesteś wymagający wobec siebie, i chcesz aby Twoje zdjęcia wyglądały lepiej niż zrobione telefonem, to jest to wpis właśnie dla Ciebie. W tym wpisie znajdziecie podstawy podstaw! To absolutne minimum, które musisz znać i ROZUMIEĆ. Jeśli chcesz robić dobre zdjęcia, to i tak w każdym poradniku przeczytasz to samo.  Przedstawię ci tutaj  teorię oraz zdjęcia, które pomogą ci ją zrozumieć. Mówiąc prościej będę mówił przez obrazy. Ok, a więc do dzieła!

Pierwszym i podstawowym krokiem do robienia dobrych zdjęć jest ZROZUMIENIE zależności między CZASEM NAŚWIETLANIA (t), CZUŁOŚCIĄ (ISO) i PRZYSŁONĄ (f). Sprawa wygląda tak: możesz robić zdjęcia pomijając ten temat, ale i tak z czasem do niego wrócisz, pytając dlaczego twoje zdjęcia są:
a) rozmazane – chociaż ostrość była ustawiona właściwe,
b) zdjęcia wyglądają jakby ktoś sypnął na nie piaskiem (zjawisko tak zwanego ziarna, lub szumu),
c) zdjęcia wyglądają jak zrobione telefonem?

Mowa o tak zwanym trójkącie zależności. Dlaczego to takie ważne, że wszyscy o tym mówią, i dlaczego to podstawa?

Zobacz na te zdjęcia:

Czy zauważasz różnicę? To to samo miejsce fotografowane przy długim czasie (OD DZIŚ DŁUGI CZAS DLA CIEBIE, to każdy poniżej 1/80s), oraz przy krótkim (POWYŻEJ 1/100s).

TEORIA: Czas naświetlania, to ilość czasu, w którym światło zapisywane jest na matrycy lub innym elemencie światłoczułym.

PRAKTYKA: Długie czasy naświetlania, albo inaczej mówiąc ekspozycji, powodują rozmazanie tego co się porusza. DOSKONAŁE dla LANDSCAPE’ów (czyli pejzaży)! Natomiast TRAGICZNE do fotografowania DZIECI, które z natury są ruchliwe, SPOROT możesz sobie ODPUŚCIĆ.

TEORIA: Wraz z wydłużeniem czasu naświetlania możemy o tę samą wartość zmniejszyć czułość matrycy, lub wartość przysłony lub obie wartości, ale obie o połowę wartości wydłużenia czasu.

PRAKTYKA: Kiedy wydłużasz czas naświetlania – zmniejszasz ISO (czyli zmniejszasz ryzyko powstania ziarna przy wysokim ISO), lub przymykasz przysłonę „f” (czyli więcej elementów na fotografii jest ostrych, tło już nie jest rozmyte). Jeśli skracasz czas sytuacja się odwraca, czytaj masz trudniejsze warunki techniczne do robienia zdjęć. TO WŁAŚNIE DLATEGO W TWOIM ZESTAWIE JEST 50MM f1.8!

Do zapamiętania mamy tylko, albo aż trzy rzeczy!

1) używaj najmniejszej dostępnej przysłony

2) do fotografowania czegokolwiek używaj czasów powyżej 1/100s

3) używaj najniższego możliwego ISO (miarę możliwości)

Dlaczego to takie ważne?

Powodów jest kilka, tak samo jak jest kilka rzeczy do zapamiętania :). Całemu zagadnieniu przysłony poświęcę cały osobny artykuł. Teraz najważniejsze jest, żeby zapamiętać, że im mniejszą masz przysłonę (czyli f) tym lepsze masz warunki do fotografowania, bo możesz mieć mniejsze ISO, oraz krótszy czas migawki. Są jeszcze dwie zależności, ale nie chcę zalewać cię ilością wiedzy. Na początek to i tak dużo!

Kolejna sprawa to czas. I w tym miejscu będę bezwzględny! Jeśli nie masz statywu, lub lampy błyskowej, to zapomnij o istnieniu czasów poniżej 1/100s! Zapomnij, fotografując z tak zwanej ręki!

Twoje zdjęcia będą nieostre, rozmazane. Mało tego nawet jeśli ustawisz aparat na statywie ale będziesz fotografować ludzi, będą oni rozmazani. O ile przy czasie 1/60s rozmycie może być delikatne, o tyle z każdym wydłużeniem czasu rozmycie będzie coraz mocniejsze.

I wtedy z pomocą przychodzi czułość, czyli ISO. Tylko, że ono też ma swoje ograniczenia. W większości tanich aparatów dla początkujących, graniczą wartością użytecznego ISO jest 1600. ISO większe powoduje już duże, zauważalne ziarno, mocno odwracające uwagę od samego zdjęcia. Chociaż ja osobiście nie mam nic do delikatnego ziarna, które czasami wręcz nadaje przyjemnego charakteru wykonanemu zdjęciu.

Co mam teraz robić?!

Przede wszystkim MYŚLEĆ! Niestety fotografia, to w ogromnej mierze technika. To prawda dziś producenci aparatów prześcigają się w tworzeniu aparatów, które mają „same” robić lepsze zdjęcia.

Osobiście nie lubię, polegać na automatach, które można oszukać, z uwagi na oczekiwania co do jakości i brak czasu na eksperymenty (jak na przykład w reportażu ślubnym). Na końcu znajdziecie dwa zadania domowe. Mają one na celu poznanie możliwości i zależności sprzętu, który posiadasz. Są one o tyle ważne, że dają doświadczenie, pozwalają się przygotować na sytuacje, które na was czekają podczas przygody z fotografią.

W miarę użytkowania obiektywu 50mm f1.8 i użytkowania innych obiektów, zaczniecie doceniać jego jasność, wynikającą właśnie z przysłony 1.8. Zobaczycie, że z tym obiektywem możecie robić zdjęcia w gorszych warunkach niż np. obiektywem kitowym z f3.5. Kiedy będziesz rozglądać się za kolejnym obiektywem zobaczysz jaka jest zależność między ceną a jasnością, czyli f obiektywu. To właśnie dla tego uważam, że przygoda z fotografią zaczyna się dopiero od obiektywu 50mm f1.8! Dlatego, że jest jaśniejsza od najpopularniejszego profesjonalnego zooma reporterskiego czyli 24-75mm f2.8. Aby zobaczyć różnicę, pora na zadania domowe.

Zadanie domowe nr 1

Postaw kwiatek lub inny obiekt na stole. Zrób zdjęcie obiektywem kitowym przy ogniskowej 55mm (znając życie i tak obiektyw ustawi przysłonę f5.6), tak aby za nim, czyli na drugim planie, znajdowały się jakieś przedmioty lub inne elementy np. szafy, albo obraz. Potem zrób to samo zdjęcie obiektywem 50mm ALE ustaw przysłonę na wartość f1.8.

Porównaj rozmycie drugiego planu, wnioski nasuną się same.

PS: jak pisałem w poprzednich wpisach – zapomnij o trybie M czyli manual! Ustaw na program priorytetu przysłony, czyli ustawiasz na stałe wartość „f” a czas dobierze za ciebie aparat (jeśli nie wiesz jakim symbolem jest opisany ten tryb na twoim aparacie, wróć do instrukcji obsługi, po to ona jest. Masz prawo nie pamiętać).

Obejrzyj zdjęcia na komputerze nie na aparacie. Na dużym ekranie zdecydowanie łatwiej dostrzec różnicę. Wnioski powinny nasunąć się same.

Zadanie domowe nr 2

Zabierzcie ze sobą osobę towarzyszącą i aparat. Zróbcie portret jak w poprzednim zadaniu, czyli dwoma obiektywami. Obiecuję, że będziecie nie tylko zaskoczeni, ale i zachwyceni efektami jakie pozwala uzyskać 50 f1.8!

Powodzenia!

To trzeci wpis Dawida na temat fotografii. Kto nie czytał wcześniejszych, to zachęcam do lektury. Zostawiam wam linki:

Chcę zostać fotografem! Od czego zacząć?

Mam już aparat! Ale co tak naprawdę mam z nim zrobić?

 

 

Udostępnij na:
Facebooktwittergoogle_pluspinterest

7 thoughts on “Zaczynam robić zdjęcia – co muszę wiedzieć?”

  1. Rozmycie ze względu na ruch i zbyt długi czas naświetlania opanowuje się szybko. Warto od razy zwracać uwagę na wartość przysłony i zrozumieć pojęcie głębi ostrości. Dlatego nigdy nie fotografuję na pełnym automacie, wybieram przysłonę i aparat dobiera czas za mnie. To przy dobrym oświetleniu, jeśli tylko warunki oświetleniowe są trudne, mało światło, lub mocne światło wprost w obiektyw -od razu przechodzę na pełen manual. Trochę o głębi wspomniałaś, ale myślę, że to temat na osobny tekst. Na koniec powiem tylko, że przy dzisiejszych mega czułych matrycach walka o jasne obiektywy nie jest już tak ważna jak w dobie fotografii analogowej.

  2. Ja fotografuję wyłącznie w trybie manualnym – znam już dobrze swój aparat i wiem, na co go stać z konkretnymi obiektywami, jednocześnie lubię kontrolować to, co robię. Aha, no i jak fotografuję krajobraz, to przysłonę jednak przymykam, by zdjęcie było ostre 🙂

  3. Oj dużo nauki jeszcze przede mną 😉 Bardzo konkretnie rozpisane najważniejsze informacje, z pewnością wrócę do nich kiedy przyjdzie czas na doskonalenie zdjęć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *