poniedziałek, 25 września, 2023

Przygotowywania do sezonu :)

Zakup samochodu był spontaniczny, i z dwojakim przeznaczeniem. Z jednej strony do wykorzystania na sesjach zdjęciowych, a z drugiej dla naszych dzieci. Kupiłam go zimą więc o jeździe na świeżym powietrzu nie było mowy. Stał głównie w studiu i służył do zdjęć. Nie zabieraliśmy go do domu, bo tam dzieci co najwyżej mogłyby w nim tylko posiedzieć.  Chociaż poza tym, że jeździ ma jeszcze inne bajery. Jak się go uruchamia tzn. przekręca kluczyk, to furczy jak prawdziwa bryka i zapalają mu się światła. Ma klakson i radio z  kilkoma piosenkami do wyboru. Zabawa więc i tak jest fajna, ale nie ma jak jazda 🙂 Żeby więc przygotować się do sezonu 😉 wybraliśmy się do studia. Tosia nie była zbytnio zainteresowana samochodem. Pierwsza euforia już jej minęła. Teraz zajęła się bardziej dziewczęcymi spawami. Przymierzała opaski, okulary itp. i mówiła „Zrób mi zdjęcie. Jeszcze jedno. Proszę”. Stasiek wprost przeciwnie jak tylko dorwał samochód, to nie chciał z niego wychodzić. Oglądał i  sprawdzał wszystkie guziczki, pokrętła itp. I prawda jest taka, że chociaż samochód przeznaczony jest dla dzieci 3+, to są one już trochę duże i najlepiej czują się w samochodzie właśnie takie brzdące jak Stasiu. Jazda jest o tyle bezpieczna, że w samochodzie są pasy, i co najważniejsze można nim sterować za pomocą pilota. Czuję się bezpiecznie kiedy mogę w pełni nadzorować jazdę Stasia 🙂 Czekamy więc na cieplejsze dni żeby wyprowadzić samochód z „garażu”. Na szczęście nie trzeba do niego lać paliwa 🙂 Jest na akumulator 🙂

I oczywiście kilka fotek z zabawy Stasia samochodem. Też tak masz, że jak przeglądasz zdjęcia swojej pociechy, to nie umiesz się zdecydować, które wybrać? Ja mam z tym ogromny problem, bo na każdym moje dzieci wyglądają cudownie 🙂 

samochód dla dzieci

samochód elektryczny dla dzieci

zabawki dla dzieci blog

mama blog

atrakcje dla dzieci

nanude blog

2 KOMENTARZE

  1. Samochód jest boski. Mam nadzieję,że nadal będzie wykorzystywany do sesji, bo już dawno mam plan, że Michaś będzie miał w nim zdjęcie 🙂 Czekamy tylko aż troszkę podrośnie.
    A co do wyboru zdjęć – mam dokładnie tak samo. Z tego powodu utknęłam w temacie wywoływania zdjęć Juleczki, bo ilość albumów z pierwszego roku życia zaczęła mnie przerażać. 😉 Cóż, kiedyś będzie trzeba do tego wrócić. Z kolei Michaś jako niemowlak ma już na swoim koncie ponad 2000 zdjęć i tak ciężko zdecydować, które usunąć, bo tu minka taka, a tam taka….i na każdym jest taki słodki 😉

    • Nie obawiaj się samochód na zdjęciach będzie 🙂 Ja w wersji elektronicznej trzymam wszystkie zdjęcia, ale wolę oglądać albumy więc staram się wybierać te najlepsze i wywoływać. Choć muszę przyznać, że ostatnio mam tyły 🙁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Koniecznie przeczytaj