sobota, 22 stycznia, 2022

Bo oni wiedzą lepiej!

Większość z nas lubi przebywać w towarzystwie innych osób: rodziny, przyjaciół, znajomych czy też  nieznajomych. Ludzie otaczają nas niemal wszędzie: w domu, w pracy, na spacerze, w kawiarni, … i tak można by wymieniać bez końca. Obserwujemy czyjeś zachowania, analizujemy słowa. Wyciągamy z tych skrawków czyjegoś życia własne wnioski. A bo:
– ta ma dobrze, bo maż pracuje, a  ona tylko siedzi w domu i zajmuje się dziećmi,
– tamta znów, ma przekichane, bo mąż jej w niczym nie pomaga. W ogóle nie interesuje się domem i dziećmi,
– ta i ta, wróciła do pracy, a dzieci zostawiła z babcią, albo co gorsza oddała pod opiekę niani, bądź żłobka,
– ta, to chyba w ogóle nie kocha swojego dziecka. Jak mogła takie maleństwo zostawić z mężem w domu, a sama wrócić do pracy,
– tym to się chyba w głowach poprzewracało, wszystko zrobią dla swojego dziecka. Kiedyś będą płakać, że wychowali rozpieszczonego bachora,
– a ci żyją w takim luksusie. Myślą tylko o własnych wygodach. O dziecku by pomyśleli, bo latka lecą.

Co jeszcze dodalibyście do tej listy? Obawiam się, że można by wymieniać bez końca. Łatwo nam przychodzi ocenianie innych. Jednak jak często okazuje się, że rzeczywistość jest inna. Nie wiemy co ktoś, czuje, myśli, co przeżył. A może:
– ta, chce wrócić do pracy, a mąż się nie zgadza, albo po przeliczeniu wychodzi, że większa cześć tego co zarobi będzie musiała oddać, na nianię bądź żłobek,
– tamta, może zajmuje się sama domem i dzieckiem, bo męża ciągle nie ma. Dużo pracuje, taka praca, ale szuka czegoś lepszego, żeby spędzać z rodziną więcej czasu,
– ta i ta, wróciła do pracy, bo z pensji męża ledwo się utrzymują, ale ogromnie tęskni za dzieckiem. Wydzwania do babci bądź niani pytać się jak tam jej dzieciątko, albo płacze w samochodzie po zostawieniu go w żłobku,
– ta, ma dobrą pracę, dobrze zarabia. Mąż nieco gorzej. Po wielu rozmowach podjęli wspólnie tę trudną decyzję. Teraz tata jest blisko dziecka, mama nadrabia zaległości jak tylko ma wolne, a mogą spokojnie spłacać kredyt,
– ci kupują dziecku wiele. Sobie nie kupią, a dziecku kupią 🙂 Pamiętają z dzieciństwa jak to jest, jak się coś bardzo chce, i się tego nie dostaje. Ale wiedzą, że dla dziecka najważniejszy jest czas, który z nim spędzą,
– a ci, to prawda, żyją w luksusie. Niczego im nie brakuje, no może poza jednym, dziecka. Starają się o nie od kilku lat. Odwiedzili już nie jednego lekarza …

Prawda jest taka.  Dopóki nie znajdziemy się na czyimś miejscu, albo chociażby w podobnej sytuacji, to nie będziemy wiedzieli co ktoś czuje, bądź ile wysiłku wkłada w to co robi. Podam wam przykład z własnego podwórka 🙂 Jeśli ktoś czytał tekst „Nie chcę mieć dzieci” wie, że nie chciałam mieć dzieci. I za bardzo nie wiedziałam jak to jest, bo co można powiedzieć na ten temat, jak ma się z nimi tylko przelotny kontakt. Dzieci lubiłam i tyle. Moja siostra ma szóstkę dzieciaczków (co poniektóre mogłyby się teraz obrazić, bo to już dorosłe osoby). Jak się urodziło pierwsze przestała pracować i tak jest do dziś. Jej mąż świetnie sobie radzi z utrzymaniem całej rodziny. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy jest jej z tym dobrze czy źle,  ile pracy musi wkładać w to, żeby ogarnąć całą szóstkę i dom. Nigdy też z jej ust nie usłyszałam skargi, narzekania, może za rzadko się widujemy. Po prostu tak było. Moja beztroska niewiedza i ignorancja w tym temacie zmieniała się w momencie, kiedy w moim życiu pojawiły się dwa kochane dzieciątka. Teraz jak wiem ile ja mam pracy przy dwójce, to podziwiam ją za tę szóstkę.

Niech każdy wyciągnie z tego tekstu własne wnioski 🙂

3 KOMENTARZE

  1. oj niestety często zdarza mi się porównywać do innych rodziców…
    Po dziś dzień z ogromną zazdrością spoglądam na mamusie pchające wózki ze śpiącym niemowlęciem. Mój egzemplarz był totalnie antywózkowy i wyprawa do sklepu nie mogła trwać dłużej niż 20 minut hehe A i tak wracaliśmy na „syrenie” 🙂

    Wtedy staram się pomyśleć właśnie, że przecież nie wiem, jak to dziecko zachowuje się przez resztę dnia. Może śpi tylko w wózku? I mama musi marznąć 4 godziny dziennie na dworzu, by spał? 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Adoptuj nie kupuj – pies ze schroniska

W grudniu minął już rok od kiedy jest z nami Atos. Z jednej strony była to spontaniczna decyzja, a z drugiej już od dawna...

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

Wszyscy wiedzą, że Kraków jest cudowny i pełen przeróżnych atrakcji nie tylko dla dzieci. Podczas naszej ostatniej wizyty w Krakowie poza tym, że byliśmy...

Muzeum Obwarzanka w Krakowie

Nasza ostatnia wizyta w Krakowie była dość intensywna i bogata w atrakcje i emocje. W niespełna dwa dni byliśmy w Muzeum Polskiego Lotnictwa, w...