piątek, 10 lipca, 2020

D’alchemy – wyjątkowa pielęgnacja twarzy i ciała

Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że znamy bardzo mało dobrych marek kosmetycznych. Dlaczego wypowiadam się w tej kwestii za innych? Otóż dlatego, że nikt z kim rozmawiałam nie znał marki, którą chcę Wam dzisiaj przedstawić. Nie znał, bo marka ta nie jest wielkim koncernem reklamującym się w telewizji. Jak będziecie mieli szczęście, to natraficie na nią w tekstach podobnych do tego, a że natraficie jestem pewna, bo warto o niej pisać, żeby jak najwięcej osób mogło ją poznać.

Tą marką jest D’alchemy

Dlaczego warto?

Dlaczego postanowiłam przetestować te kosmetyki i napisać o nich? Wymienię tutaj tylko kilka istotnych dla mnie kwestii, inne możecie przeczytać na stronie marki.

Preparaty D’alchemy powstają z najwyższej jakości składników naturalnych. Wykorzystywane do produkcji kosmetyków rośliny są uprawiane metodami ekologicznymi lub pochodzą z terenów ekologicznie czystych. Potwierdzają to między innymi certyfikaty organiczności surowców naturalnych, przyznawane przez niezależne instytucje międzynarodowe.

Jest to ważne ponieważ rozwój rolnictwa i zanieczyszczenie środowiska spowodowały, że nie wszystkie uprawy, a nawet nie wszystkie dziko rosnące rośliny mogą być surowcem dla kosmetyków naturalnych. Wystarczy, że w pobliżu zastosowano pestycydy, albo że uprawa znajduje się w pobliżu ruchliwej drogi, aby rośliny straciły swe cenne właściwości, a nawet stały się szkodliwe.

Pielęgnacja twarzy i ciała D’alchemy NIE ZAWIERA:
– parabenów
– ftalanów
– siarczanów (SLS/SLES)
– olejów mineralnych
– parafiny
– wazeliny
– silikonów
– lanoliny
– glikolu (PEG)
– MEA/DEA/TEA
– kwasu para-aminobenzoesowego (PABA)
– syntetycznych barwników
– syntetycznych substancji zapachowych
– składników pochodzenia zwierzęcego

Opakowania wykonane są z biofotonicznego szkła zwanego też szkłem fioletowym, tak ciemnym, że wydaje się czarne. Szkło to zapewnia bezpieczeństwo i przedłuża trwałość produktom. Wielkość opakowań jest optymalna do pomieszczenia konkretnej ilości preparatu. Opakowania mogą wydawać się niewielkie, ale nie są one celowo powiększane, aby przekłamać ilość ich zawartości.

Przedstawiam Wam moje trzy cudowne preparaty

LOSS OF ELASTICITY SKIN RENEWER (Przeciwstarzeniowy krem) – 50ml
INTENSE SKIN REPAIR OIL (Intensywnie regenerujący olejek do twarzy) – 30ml
AGE-DELAY EYE CONCENTRATE (Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia) – 15ml

Stosuję tę pielęgnacją niespełna miesiąc i jestem zachwycona.

Na dzień stosuję krem przeciwstarzeniowy i do tego krem pod oczy. Kremy idealnie sprawdzają się pod makijaż. Nabieram odrobinę i delikatnie rozcieram w dłoniach, aby je ogrzać, lepiej się wtedy rozprowadzają, i są bardziej wydajne. Na noc nakładam olejek, którym, aby wzmocnić działanie, dodatkowo wykonuję masaż twarzy. Nie nakładam już kremu pod oczy, bo masuję też olejkiem okolice oczu. To nie jest rekomendacja marki, to mój wymysł. Sam masaż wykonuje już od dawna, choć miałam taki okres, że go nie robiłam. Czasami z lenistwa, czasami z braku odpowiedniego preparatu do masażu, bo zwykłe kremy się do tego nie nadają. Natomiast olejek D’alchemy sprawdza się idealnie.

Jakie korzyści odnosi skóra

Jeszcze zbyt krótko stosuję pielęgnację D’alchemy, żebym w 100% mogła ocenić jej działanie. Jednak i po tak krótkim okresie zauważam, że skóra jest promienna, lepiej nawilżona, a także bardziej napięta i elastyczna. Nie zauważyłam póki co za bardzo spłycenia zmarszczek, ale może to dlatego, że nigdy nie przywiązywałam do nich większej wagi. Zawsze bardziej przeszkadzała mi utrata jędrności skóry.

Nie wspomniałam jeszcze, że kosmetyki te pięknie, ziołowo pachną. Tosieńka kilka razy mówiła mi po nałożeniu kremów “Mamusi jak ty ładnie pachniesz”.  I to nie przypadek, ponieważ mają one również działanie aromaterapeutyczne.

Stosowanie takiej pielęgnacji jest prawdziwa przyjemnością.

Jestem pewna, że po użyciu preparatu z linii pielęgnacyjnej D’ALCHEMY,
za każdym razem pokochasz to, co widzisz i czujesz na skórze!

Polecam – Joanna Kołpak

 

 

 

 

19 KOMENTARZE

  1. Muszę przyznać, że z kosmetykami naturalnymi mam taki problem, że niektóre z nich po prostu zapychają moją cerę. Te, o których piszesz – zapowiadają się bardzo ciekawie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Proste pomysły na wakacyjną aktywność z dzieckiem

Lubię ruch. Poza tym wiem, że jest to też ważne dla dobrego samopoczucia i kondycji. Dzieciom od małego staram się wszczepić dobre nawyki. Chciałabym,...

Szkoła rodzenia na miarę naszych czasów

Deszczowe dni sprzyjają raczej siedzeniu w domu niż długim spacerom. W takie dni wychodzimy poskakać po kałużach, ale jednak więcej czasu poświęcamy na czytanie,...

Pustynia Błędowska

Wyprawę na Pustynię Błędowską połączyliśmy ze zwiedzaniem Zamku Ogrodzieniec. Żałuję, że przyjechaliśmy tam dość późno. Dzieci były już zmęczone zwiedzaniem zamku i wspinaniem się...