piątek, 10 lipca, 2020

Dziecko nie opowiada Ci jak minął mu dzień w przedszkolu? Chcesz to zmienić?

To ja najczęściej odbieram dzieci z przedszkola. Jeszcze jak Staś chodził do żłobka, a Tosieńka do przedszkola jeździłam najpierw po Stasia, a potem razem jechaliśmy po Tosieńkę. Staś, jak to przystało na chłopca rozgadał się dość późno, więc jeszcze wtedy nie za bardzo mogłam z nim porozmawiać w samochodzie. Tosieńka natomiast zaczęła mówić szybko i już jako trzylatek potrafiła gadać, gadać i gadać. Zastanawiało mnie więc dlaczego jak wracamy z przedszkola i pytam ją jak jej minął dzień nic nie odpowiadała. Nic nie mogłam dowiedzieć się od niej. Czasami rzuciła mi na pocieszenie jakieś słowo. W mojej głowie kłębiły się różne myśli. Zastanawiałam się czy  to normalne, czy coś złego nie dzieje się w przedszkolu, czy dobrze się czuje.

Zawsze ten sam schemat. Nigdy nie pamiętała co jadła, to akurat nie było tajemnicą, bo na szczęście jadłospis jest wywieszony w każdym przedszkolu. Nie pamiętała też, albo nie chciała powiedzieć co robiła, z kim się bawiła.

Jeśli u Was też tak wygląda kontakt z dzieckiem trzy-, cztero- bądź pięcioletnim nie przejmujcie się. Okazuje się, że w tym wieku to jest zupełnie normalne zachowanie. Niestety w późniejszych latach też.

Dlaczego dziecko nie opowiada jak minął mu dzień? Może zwyczajnie nie potrafi opowiadać o tym co działo się w przedszkolu, albo wydaje mu się, że jest to oczywiste i nie ma o czym opowiadać.

Czy to znaczy, że o tym jak minął naszemu dziecku dzień w przedszkolu możemy dowiedzieć się tylko od pani nauczycielki albo cierpliwie czekać aż za rok, dwa … może zacznie coś mówić? Niekoniecznie.

Okazuje się, że jest jeden prosty sprawdzony sposób aby wyciągnąć jakieś informacje na temat życia w przedszkolu od dziecka. Wystarczy po prostu zacząć opowiadać jak nam minął dzień. Teraz jak dzieci są już w samochodzie zaczynam im opowiadać co robiłam, z kim się spotkałam, czasami co jadłam. I najczęściej same włączają się do rozmowy i zaczynają opowiadać

“Mamo, a wiesz dzisiaj …”

Poza tym wieczorem jak leżymy już w łóżku i się przytulamy czasami Tosieńka zaczyna opowiadać co ją spotkało. To jest też czas dla nas i na nasze pogaduchy.

U mnie tak to wygląda i działa. Spróbujesz? A może już tak robisz 🙂

 

Jak podobają Ci się tematy, które poruszamy zapraszam zaglądaj do nas na www.coolpaki.pl

Na naszym fanpage’u  na FB zawsze znajdziesz informację o pojawieniu się nowego tekstu i sporo śmiesznych i życiowych sytuacji.

Zajrzyj na nasz Instagram

 

 

1 KOMENTARZ

  1. Mój Jaś jak zaczął chodzić do przedszkola też niewiele chciał mówić. Masz rację – dzieci nie potrafią opowiadać jak im minął dzień.
    Na pytanie: “Jak było w przedszkolu?”, zawsze otrzymywałam odpowiedź “Fajnie” 🙂 Ale jak już zapytałam czy obiadek był dobry, czy koledzy mu dokuczali, albo czy Pani była miła, to potrafił rozwinąć swoją odpowiedź do tego stopnia, że między nami wytworzył się kilkuminutowy dialog 😉
    Najwięcej dowiedziałam się wieczorem. Po kąpieli, w łóżku. Zaczął opowiadać sam z siebie. Tak jakby przypominało mu się co właściwie działo się tego dnia.

    Opowiadanie o swoim dniu też praktykowałam i rzeczywiście przynosi pozytywny, oczekiwany efekt 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Legendia – Wesołe Miasteczko w Chorzowie

Park rozrywki Legendia pamiętam sprzed wielu, wielu lat, jeszcze z okresu własnego dzieciństwa. Wtedy znany był pod nazwą Śląskiego Wesołego Miasteczka i zdecydowanie różnił...

Proste pomysły na wakacyjną aktywność z dzieckiem

Lubię ruch. Poza tym wiem, że jest to też ważne dla dobrego samopoczucia i kondycji. Dzieciom od małego staram się wszczepić dobre nawyki. Chciałabym,...

Szkoła rodzenia na miarę naszych czasów

Deszczowe dni sprzyjają raczej siedzeniu w domu niż długim spacerom. W takie dni wychodzimy poskakać po kałużach, ale jednak więcej czasu poświęcamy na czytanie,...