wtorek, Kwiecień 23, 2019

Od euforii do rozczarowania czyli historia pewnych placuszków.

Dzień jak co dzień. Jest późniejsze popołudnie i jesteśmy głodni więc pomyślałam sobie, że zrobię placki ziemniaczane, bo mamy dużo ziemniaków. I przeliczyłam się, bo było zaledwie kilka małych ziemniaczków, z których wyszło pięć placuszków. I klops. Nikomu nie chce się iść do sklepu, noo może z wyjątkiem dzieci 😉 One pewnie chętnie by poszły 🙂 Postanowiłam więc przeszukać moje spiżarniane zapasy w celu znalezienia czegoś co mogłoby zastąpić ziemniaki. I znalazłam seler i marchewkę. Pomyślałam, że może coś smacznego wyjdzie z tego duetu. Zrobiłam “ciasto” i postanowiłam upiec najpierw jednego placuszka, bo jak się okaże, że niedobre, to przynajmniej zaoszczędzę czas na smażeniu 😉 Usmażyłam, spróbowałam. Hmm, dobre. Wołam Dawida mówię “Spróbuj”, i słyszę “Rewelacja, lepsze niż z ziemniaków”. To smażę resztę. Znikały szybko, takie pyszne 🙂

Zrobiła je z tego co miałam:
– połówki dużego selera,
– jednej dużej marchewki,
– połówki cebuli,
– dwóch jajek,
– dwóch łyżek mąki,
– przyprawiłam solą i pieprzem,
– i użyłam oleju do smażenia.

Seler , marchewkę i cebulę starłam na tarce, na grubych oczkach. Dodałam jajka, mąkę i przyprawy. Początkowo dałam jedno jajko, ale seler w przeciwieństwie do ziemniaków jest suchy i ciasto było bardzo gęste, więc postanowiłam dodać drugie, ale może równie dobrze można dodać jedno jajko i jedna łyżkę mąki. Spróbuje następnym razem 😉 Etap końcowy, smażymy na złoty kolor z dwóch stron 🙂

na-nude-2-2

na-nude-1-2

Jak pisałam wcześniej, były pyszne i na pewno będziemy je robić 🙂

To skąd to rozczarowanie zapytacie skoro wszystko wyszło dobrze? Mianowicie stąd, że przed napisaniem tego tekstu z ciekawości weszłam w google, żeby sprawdzić czy czasem ktoś już takich placuszków nie wymyślił. I co? I to, że okazało się, że jest mnóstwo przepisów na placuszki z selera i marchewki. Oj, trudno już w dzisiejszych czasach wymyślić coś nowego 😉 Ale satysfakcja i tak została 🙂

Polecam Wam gorąco te pyszne, zdrowe placuszki selerowo-marchwiowe 🙂 Napiszcie koniecznie czy wam smakowały tak samo jak nam 🙂 A może już je znacie i macie własny przepis? Podzielcie się nim z nami 🙂

Poprzedni artykułTakim zachowaniom mówię NIE
Następny artykułWiem, to nie jest łatwe

14 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Energylandia – park rozrywki dla małych i dużych

Zrobiło się ciepło i zaczynamy wyszukiwać atrakcji dla naszych dzieciaczków. Ostatnio byliśmy w Energylandii. Długo zwlekałam z wyjazdem do tego parku rozrywki, a to...

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze – cztery cenne rady

Większość z was pewnie rozpoczęła już sezon rowerowy. Ci, którzy tego nie zrobili zapewne zrobią to lada dzień. U nas ten rok jest przełomowy jeśli...

Tego nikt nie ogarnie

W grudniu minęły trzy lata odkąd zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem. Przez pierwsze dwa lata dzieliłam się z wami moim podsumowaniem roku. Można powiedzieć,...