poniedziałek, Wrzesień 16, 2019

Czy to dobry wybór?

Wszystkich rodziców łączy konieczność podejmowania decyzji związanych z dzieckiem. Nad niektórymi rzeczami może w ogóle się nie zastanawiamy, inne poddajemy dokładnej analizie. Już od pierwszych chwil życia dziecka, a w zasadzie jeszcze przed jego narodzeniem, podejmujemy związane z nim decyzje. Jeśli mamy taką możliwość, to uzgadniamy, czy to będzie poród naturalny, czy poprzez cesarskie cięcie. Zaraz po porodzie zachodzi pytanie czy będziemy karmić dziecko piersią, czy mlekiem modyfikowanym. Kolejną rzeczą, którą najwięcej rodziców z reguły akceptuje są szczepienia, ale są i tacy, którzy ich odmawiają. To tylko początek długiej listy decyzji związanych z naszymi pociechami. Może kiedyś napiszę coś na temat, którejś z nich 😉 ale póki co zmierzam do momentu końca urlopu macierzyńskiego, kiedy to staje przed nami moment zadecydowania co dalej?
– Co jest najlepsze dla dziecka?
– Co jest najlepsze dla mamy, taty?
– Jaka jest nasza sytuacja zawodowa?
– Jakie są nasze możliwości finansowe?
W zależności od sytuacji do wyboru mamy  kilka opcji:
– przedłużenie urlopu macierzyńskiego o urlop wychowawczy,
– pozostanie w domu, jeśli nie mamy pracy, do której możemy wrócić,
– tata, który zostaje z dzieckiem, a mama wraca do pracy,
– babcia, dziadek, ciocia …
– niania,
– żłobek (państwowy, prywatny).
Jeśli o czymś zapomniałam, to piszcie 🙂

W zasadzie podział opcji jest prosty, albo mama zostaje z dzieckiem w domu albo powierza je komuś pod opiekę. Na pewno jest to trudna decyzja. Możemy się tylko cieszyć, że urlop macierzyński został wydłużony z pół roku na rok. Mamy więcej czasu dla dziecka, i więcej czasu na podjęcie decyzji. Czasami nie ma się nad czym zastanawiać. Nasza sytuacja sama wskazuje nam, może nienajlepszy, ale jedyny wybór.

U nas w przypadku Antoninki wyglądało to tak, że musiałam wrócić do pracy po półrocznym urlopie macierzyńskim, który wydłużyłam jeszcze o miesiąc o urlop wypoczynkowy. Antoninka miała siedem miesięcy jak poszła do żłobka. To Dawid ją zaprowadzał, i początkowo odbierał ze żłobka. Potem już odbierali ją dziadkowie. Pracowałam od 10:00 do 18:00. Z Tosienką widziałam się późno. Był czas na karmienie, kąpanie, i chwilę zabawy czy przytulania. I do snu. Ubolewałam nad tym, że nawet dziadkowie spędzają z moją córką więcej czasu niż ja. Ze Staśkiem było już lepiej. Załapał się na roczny macierzyński. Stasiu też poszedł do żłobka (tego samego co Tosia), ale było nam o tyle łatwiej, że już nie pracowałam na etacie tylko na własnej działalności, i mogłam się z nim widzieć o normalnych godzinach 🙂

Z perspektywy czasu oceniam, że dobrze się stało, że sytuacja wymogła na nas posłanie Tosi do żłobka (mogę żałować tylko jednego, że tak wcześnie). Dzięki temu do żłobka trafił i Stasiu. Nie zastanawialiśmy się już nad innymi rozwiązaniami. Wiedzieliśmy, że dla naszych dzieci to jest najlepsze. Żaden dorosły, który nawet nie wiem jak bardzo kochał by dziecko, nie zastąpi mu kontaktu z rówieśnikami. Poza tym wiem, że nawet będąc z moimi dziećmi w domu nie byłabym w stanie poświęcić im tyle czasu ile bym chciała, i nie nauczyłabym ich tego, czego uczą się w żłobku (przedszkolu). Wiadomo początki były trudne. To ja najczęściej zaprowadzałam Stasia do żłobka. Zaczynaliśmy od godzinki i wydłużaliśmy cyklicznie ten czas. Na początku, jak go oddawałam “cioci” płakał. Dopiero wtedy Dawid powiedział mi, że Antoninka też początkowo płakała (wcześniej nie chciał mnie martwić). Jechałam do domu. Nie wystawałam pod drzwiami  nie nasłuchiwałam czy już się uspokoił. Starałam się tym nie zadręczać. Sytuacja szybko się zmieniła. Zdarzyło się kilka razy, że odbieraliśmy Stasia wcześniej, i wtedy wylewał na nas żale za to, że tak wcześnie. Jest więc różnie. Tak samo z resztą jak u dorosłych. Jednego dnia idziemy z chęcią do pracy, innego najchętniej zostalibyśmy w domu.

Jedno jest pewne. Rodzice sami muszą podjąć tę decyzję. To oni najlepiej znają swoje dzieciątko i swoją sytuację. Na co Wy się zdecydowaliście i jakie macie co do tego odczucia? Podzielcie się spostrzeżeniami 🙂 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

ZOO Wrocław

Ostatni tydzień wakacji spędziliśmy dość aktywnie odwiedzając głównie miejsca, w których już byliśmy, ale do których bardzo lubimy wracać: - Muzeum Wsi Opolskiej, - ZOO w...
video

Poszukiwanie idealnego plecaka do szkoły

Mimo, że jeszcze są wakacje coraz częściej pojawia się u nas temat szkoły. Tosieńka mimo, że chodząc do przedszkola często wspominała o tym, że...

„Wyrośnie z tego, ma jeszcze czas” – czyli dwa słowa o profilaktyce rozwojowej

Tym razem tekst gościnny, do którego przeczytania zapraszam was razem z Panią Izabelą Spychał, która jest pedagogiem, logopedą, terapeutą Metody Krakowskiej oraz terapeutką Integracji...