wtorek, Czerwiec 18, 2019

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze – cztery cenne rady

Większość z was pewnie rozpoczęła już sezon rowerowy. Ci, którzy tego nie zrobili zapewne zrobią to lada dzień.

U nas ten rok jest przełomowy jeśli chodzi o jazdę na rowerach. W dalszej części tekstu dowiecie się dlaczego.

Pewne było, że przed rozpoczęciem sezonu rowerowego czeka nas zakup dwóch rowerów: dla Tosi i dla Stasia. Tosieńce musieliśmy kupić większy rower dostosowany do jej wzrostu. Natomiast u Stasia były większe zmiany ponieważ nie tylko przesiadł się na większy rowerek, ale jeszcze doszły pedały.

Jaki rower wybrać?

Nie obawiajcie się nie będę wam tutaj proponować żadnej konkretnej rowerowej marki, ani też nie będę skupiać się na aspektach technicznych roweru. Chcę wam pokazać jak dobrać wielkość roweru do dziecka.

Jak kupuje się rower w sklepie można oczywiście liczyć na fachową pomoc, ale i tak warto być rozeznanym w temacie (wiecie ja to jest ze sprzedawcami, bywa że sprzedają to co mają na stanie).

Tosieńka jeździła dotychczas na kołach szesnastocalowych. Biorąc pod uwagę jej wiek (7 lat) mogłaby jeszcze w tym roku na nim jeździć (spójrzcie na tabelkę). Przy wyborze roweru sugerowałam się jednak nie wiekiem, a wzrostem Tosieńki, i obserwacją jej jazdy na dotychczasowym rowerze, dlatego zadecydowałam, że zmieniamy koła szesnastocalowe na dwudziestoczterocalowe.

Staś ma 4 lata. Wiekowo i wzrostowo kwalifikuje się do kół czternastocalowych i szesnastocalowych. Nasz wybór padł na szesnastocalowe. U niego też kierowaliśmy się wzrostem, a nie wiekiem.

Co ciekawe Tosieńka wiekowo nie kwalifikuje się na koła dwudziestoczterocalowe, a wzrostowo już tak.

Ps. Tak wiem nie ma kasku.

Tak jak przypuszczałam Tosieńka przesiadła się na większy rower bez problemu i dobrze jej się na nim jeździ.

Co do Stasia miałam większe obawy, ponieważ nie tak łatwo jest się przesiąść z rowerka biegowego na taki z pedałami. Moje zaskoczenie było ogromne jak Staś po około półgodzinnych próbach już sam jechał. Jak wybraliśmy się ponownie na rower trzy dni później już nie miał problemów z jazdą i zatrzymywaniem się. Jeszcze tylko ćwiczymy ruszanie.

 

Nauka jazdy na rowerze

Przerabiałam już naukę jazdy na rowerze z Tosieńką i nauczona doświadczeniem nie spodziewałam się, że Staś tak szybko załapie.

Teraz już wiem jakie błędy popełniłam u Tosi

Tosieńka, podobnie jak Staś, świetnie radziła sobie na rowerku biegowym. Jak podrosła kupiliśmy jej rowerek z pedałami. Początkowo jeździła z bocznymi kółkami. Staś był mały i bałam się, że nie ogarnę uczącej się jeździć na rowerze Tosieńki i wszędzie biegającego Stasieńka. Jednak i tak w pewnym momencie musiałam zaryzykować. Początki były ciężkie. Tosieńka świetnie pedałowała, ale nie łapała równowagi nauczona, że zawsze uratują ją boczne kółka. Nabiegałam się wtedy z nią, jednocześnie co chwilę zerkając czy za nami jest Staś. Załapała po kilku dniach ciężkich prób.

Dlaczego więc, u Stasia poszło tak łatwo?

Odpowiedź jest prosta, ponieważ nie przymocowaliśmy bocznych kółek, i Staś od razu musiał łapać równowagę. Większe problemy sprawiało mu samo pedałowanie, do którego nie był przyzwyczajony, niż utrzymaniem równowagi. W zasadzie od razu jak wsiadł na nowy rower był w stanie przejechać dość spory kawałek tylko potem, albo nogi spadały mu z pedałów, albo po prostu przestawał pedałować.

Moje rady dotyczące nauki jazdy na rowerze

Z własnego doświadczenia wyniesionego w trakcie nauki jazdy na rowerze dwójki dzieci mogę wam poradzić:
– nie mocujcie bocznych kółek,
– miejsce dużo cierpliwości i siły fizycznej,
– wspierajcie dziecko,
– nie denerwujcie się, a tym bardziej nie krzyczcie na dziecko jak mu nie wychodzi (wbrew pozorom, to nie jest takie oczywiste. U nas dzieci uczę ja, ponieważ Dawid bardzo się denerwuje, i dzieci nie chcą, aby je uczył).

Tylko tyle. Trzymam kciuki za wszystkich przyszłych rowerzystów.

Osobiście bardzo czekałam na ten moment kiedy Staś nauczy się jeździć na rowerze. Nie spodziewałam się, że to tak szybko nastąpi. Bardzo się cieszę i oczywiście planuję już wycieczkę, rowerową wycieczkę.

Joanna Kołpak – Coolpak

Jeśli spodobał Ci się mój wpis udostępnij go proszę, klikając UDOSTĘPNIJ.

Polub moją stronę na Facebooku www.facebook.com/coolpaki

Zajrzyj na mój Instagram www.instagram.com/coolpaki.pl

 

3 KOMENTARZE

  1. Ja odkręciłam młodemu pedały w zwykłym rowerze-na biegaczu śmigał- a z pedałami i pedałowaniem nie był w stanie utrzymać równowagi. Z tym odkręcaniem bocznych kółek…myślę, że dziecko dZięki nim nauczy się pedałować ale jak juz zakuma, że ma to robić do przodu a nie do tyłu lub wcale by jechać warto odkręcić boczne kółka i pedały. Syn poczuł rower tak jak czuł biegówkę…złapał równowagę na nim…doszły pedały i mała górka. Poleciał sam za 1 razem!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Apartamenty Górska Legenda – Szczyrk

W tekście o naszej wyprawie na Malinowska Skałę wspominałam wam, że do Szczyrku przyjechaliśmy dzień wcześniej byśmy rano mogli wypoczęci ruszyć na szlak. Na...

Wyprawa na Malinowską Skałę

Jeśli szukacie propozycji na jednodniowy wyjazd w góry, to proponuję wam odwiedzić Szczyrk. Mówi się, że Szczyrk, to Zakopane Beskidów. Jest tu równie pięknie,...

Huśtawka – zrób ją sam

Co jakiś czas dostaję od was zapytania jak samemu zrobić huśtawkę taką jaka jest w pokoju dzieci. Nie jestem w stanie pokazać wam teraz zdjęć...