wtorek, 23 lipca, 2024

Jastrzębia Góra- plaża i nie tylko …

To był mój drugi, a Dawida pierwszy wyjazd nad polskie morze. Nasze drogi w okresie urlopów były skierowane najczęściej poza granice kraju. Jednak ze względu na Tosienkę (Stasia jeszcze nie było) postanowiliśmy wybrać się nad Bałtyk. I to nie ze względu na odległości, bo przecież mieliśmy do pokonania niemal całą Polskę, ok. 600 km, ale głównie ze względu na zachwalany, szczególnie dla dzieci, jod. Wiadomo po sporą dawkę jodu można wybrać się do pobliskiej groty solnej, ale na urlop i tak wyjeżdżamy, więc dlaczego nie nad nasze morze. Nadrobimy zaległości 😉

Z racji tego, że nie bywaliśmy nad morzem w Polsce zupełnie nie orientowaliśmy się gdzie pojechać. Ominęły nas poszukiwania w wszechwiedzącym google, ponieważ  w tym samym okresie wybierali się na urlop nad morze znajomi z synem w wieku Tosi, więc podpięliśmy się pod nich 😉

W ten sposób dotarliśmy do Jastrzębiej Góry 🙂 Miejscowości niewielkiej, z klifowym wybrzeżem. Co jest niechybnie wizualnie atrakcyjne dla oka, ale niestety dotarcie nad morze z małymi dziećmi wymaga nieco wysiłku. Czasem, aby dotrzeć na plażę trzeba pokonać aż 300 schodów.   Dla nas nie był to problem 🙂 Jednak najczęściej jeździliśmy do mniej stromych i krótkich zejść jak np. 25. Na plażę można też dotrzeć urokliwym wąwozem „Lisi Jar”, który ciągnie się wąskim pasem, i zachwyca ponad stuletnimi bukami. Obecnie ma 350 m długości – kiedyś był dłuższy.

Plaża duża, piaszczysta 🙂 Jednak im dalej na wschód tym więcej kamyków. Nasz pobyt w Jastrzębiej Górze przypadł na drugą połowę czerwca więc na plaży były pustki 🙂 Cudownie 🙂 Ale też pogoda była różna (co też widać na zdjęciach), jak to na czerwiec, i na polskie może przystało 😉 Sezon zaczął się w zasadzie tuż po naszym wyjeździe. A jak to bywa poza sezonem plusem (dla nas) jest to, że jest mało ludzi 🙂, a minusem, że sporo miejsc jest jeszcze pozamykanych.

Jak zawitacie do Jastrzębiej Góry na pewno warto zobaczyć:
Jastrzębski klif – najwyższy klif na wybrzeżu Bałtyku.
Plażę – wiadomo piasek, woda, wiatr. Kto tam nie dotrze?
„Lisi Jar” – 350 m wąwóz prowadzący na plażę.
Promenadę Światowida – najbardziej oblegane miejsce w Jastrzębiej Górze 😉 z mnóstwem sklepików z pamiątkami i zabawkami dla dzieci. Trudno stamtąd wyjść nie kupując niczego dziecku. Chyba wiecie o czym piszę 😉
„Gwiazdę Północy” – kamienny obelisk ustawiony w miejscu, które jest w Polsce najbardziej wysunięte na północ. Tam nie byliśmy, ale nadrobimy przy kolejnej wizycie 🙂

Oczywiście Jastrzębia Góra może być metą wypadową do wielu atrakcyjnych miejsc w okolicy 🙂

Nasz pierwszy pobyt nad morzem z Tosią uznaję za UDANY 🙂 Tosienka szalała w piasku. Chociaż nie wiem , kto bardziej ona czy tatuś 😉 Pierwsza próba podejścia do morza skończyła się płaczem 🙁 Zimna woda (moczyliśmy rączki) i duże fale, to było jednak za dużo dla naszej kruszynki. Pogoda różna, ale jak to powiedział kiedyś pogodynek „Dzień Dobry TVN”  Bartek Jędrzejak „Nie ma złej pogody. Są tylko źle ubrani ludzie”. 

jastrzębia góra atrakcje dla dzieci

atrakcje dla dzieci jastrzębia góra

morze atrakcje dla dzieci

jastrzębia góra blog

atrakcje dla dzieci jastrzębia góra blog

jastrzębia góra atrakcje

 

plaża jastrzębia góra

atrakcje w jastrzębiej górze

atrakcje dla dzieci morze

jastrzębia góra morze atrakcje


Władysławowo, Polska

Poprzedni artykułOpole, moje miasto :)
Następny artykułTrzęsacz – plaża, morze …

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Koniecznie przeczytaj