wtorek, 2 czerwca, 2020

Kawa inna niż zwykle

Uwielbiam kawę. Piję dwie, czasami trzy dziennie. Jeśli jesteś ze mną już od jakiegoś czasu, to może wiesz, że najbardziej lubię kawę z mlekiem i miodem. Tak, wiem dziwne 😉 Jak nie mam miodu, to po prostu nie słodzę.

Kiedyś piłam zalewajkę, potem rozpuszczalną, a teraz piję kawę zaparzaną w kawiarce. Ty jaką lubisz najbardziej? A może wypróbujesz kawę, którą ja ostatnio sobie zrobiłam? Kawę latte z piankami Marshmallows, która jest hitem w Stanach. Mnie urzekła głównie swoim wyglądem, ale nie ukrywam, że na samą myśl, że pianki dodają jej jeszcze dodatkowej słodkości (bo oczywiście z miodu nie zrezygnowałam) miałam ochotę jej spróbować.

Jeśli też masz na nią ochotę to potrzebujesz:
– mocnej kawy,
– gorącego, spienionego mleka,
– pianki Marshalla  waniliowo-truskawkowe.

Przygotowanie:
Do gorącej kawy wrzuć 3 pianki (możesz je pokroić na mniejsze części) zalej gorącym mlekiem z dużą ilością piany. Wierzch udekoruj kilkoma najlepiej pokrojonymi piankami. U nas niestety najczęściej dostępne są duże pianki. W Stanach dostaniesz mniejsze, których nie trzeba już dzielić na mniejsze kawałki.

Część pianek rozpuszcza się w kawie osładzając ją i nadając jej dodatkowo lekki waniliowo-truskawkowy posmak. Ja uwielbiam słodkości dlatego od razu dodałam miód do kawy, ale Ty maże przed dosłodzeniem spróbuj jej 😉

Pewnie z kawą nie masz problemu. Mleko zapewne u Ciebie w lodówce też się znajdzie. Spienić je możesz spieniaczem do mleka. Ja mam taki kupiony akurat w IKEA, ale przypuszczam, że bez problemu dostaniesz go w każdym branżowym sklepie. Co do pianek, to nie ma zbyt wielkiego wyboru. Najczęściej spotykane przeze mnie to takie o smaku waniliowo-truskawkowym. I takie też znalazły się w mojej kawie.

Lubię próbować nowe smaki i dlatego postanowiłam spróbować kawy z piankami  Marshalla. W Opolu bez problemu można zamówić taką kawę w niejednej kawiarence, ale jak się samemu zrobi, to jest inaczej.

Jakie są moje doznania? Dobra, słodka 🙂 Chętnie spróbowałabym z piankami o innym smaku, bo trochę ten truskawkowy posmak w kawie był dla mnie za intensywny, ale to moje odczucia. Może to jest twój smak.

Muszę po prostu wyruszyć na poszukiwania pianek o innym smaku. A może Ty wiesz gdzie takie dostanę?

Jedno jest pewne, dobra KAWA, to dobry początek dnia. Dla mnie na pewno 🙂

2 KOMENTARZE

  1. Ja uwielbiam latte do tego stopnia, że wypicie jakiejkolwiek innej kawy przychodzi mi z trudem. Przy zakupie ekspresu ciśnieniowego najważniejszą funkcją było samoczynne spienianie mleka :). Najczęściej piję bez żadnych dodatków, a czasami na słodko. Ostatnio miałam okazję napić się z syropem różanym. Pycha.
    Ale nie tylko ważna jest sama kawa dla mnie. Równie ważny jest kubek w jakim piję. To taka moja mała chwila przyjemności.P.s.Ten Twój kubek Asiu jest śliczny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Sprzątanie i nauka – podwójna korzyść

W moim rodzinny domu większe sprzątanie robiło się w sobotę. Kiedyś też tak robiłam, ale od jakiegoś czasu staram się nie zostawiać większego sprzątania...

Biały Jeleń – Łagodzenie. Linia dla skóry wrażliwej i atopowej

"Biały Jeleń", to firma, która kojarzą mi się z dzieciństwem. Ciągle pamiętam zapach szarego mydła, który do dzisiaj kojarzy mi nie z czystością, świeżością....

Zamek Ogrodzieniec

Nasza kolejna wycieczka. Pomału rozkręcamy się po tym zastoju. Tym razem wybór padł na ... Zamek w Ogrodzieńcu Z naszej czwórki tylko ja byłam na zamku...