środa, Sierpień 21, 2019

“LABA” NA WYSPIE OPOLE

Piękny grudniowy dzień 🙂 Co widzicie oczami wyobraźni? Biały, lśniący śnieg, lekki mróz, słońce przebijające się przez chmury? Idziecie z dziećmi na spacer i śpiewacie „Ulepimy dziś bałwana…” ? Jedynie słońce łączy te wyobrażenia z rzeczywistością, ponieważ mamy piękną słoneczną pogodę i 6st C. Jest ciepło i przyjemnie więc wybraliśmy się na spacer na „Bolko”.

O samym “Bolko” pewnie jeszcze napiszę, a teraz chciałam opisać miejsce, do którego dotarliśmy, bo to rzadkość. W środku pięknego parku, nad stawkiem jest mała restauracja „LABA”.

Jak się okazało jest to miejsce urokliwe, romantyczne, smaczne i co ważne lubiące dzieci 🙂 Dotarliśmy do „LABY” późno jak na porę zimową. Już zapadał półmrok. W środku nie było dużo osób. Po jednej stronie siedziała para i się do siebie przytulała, po drugiej jakiś Pan czytał książkę. Do tego grona dołączyła nasza czwórka. Dzieci od razu zaszyły się w kąciku dla nich przeznaczonym, a my poszliśmy zobaczyć menu. Oryginalne w swym wyglądzie bo zapisane na tablicach podwieszonych przy suficie (ktoś się musiał nieźle napracować żeby to wszystko tak ładnie napisać). Nie wiedzieliśmy na co się zdecydować więc poprosiliśmy o pomoc, tym bardziej, że menu jest tutaj bardzo różnorodne (zadowoli zarówno smakoszy mięsa jak i wegetarian czy bezglutenowców), i zmienne. Warto więc zapytać o to co obecnie polecają. Dawid zdecydował się na pierogi z dziczyzny, ja postanowiłam spróbować zupkę gulaszową. Dzieci nie chciały jeść zajęte zabawą. Skończyło się na tym, że zjadły tylko desery. Tosia ciasto z wisienką (które zamówiłam dla siebie) a Stasiek deser z białe czekolady z malinkami, które zamówiła Tosia. Tak to jest w rodzinie 😉 Resztki ciasta, które dojadałam po Tosi popijałam pyszną kawą Kofi Brand. Dzieci sączyły soczki, oczywiście przez rurkę. Wszystko było PYSZNE i pięknie podane. Czekam na wiosnę kiedy zrobi się ciepło i będziemy mogli usiąść na zewnątrz. Chociaż teraz tez można 🙂 Usiąść, opatulić się kocem i pić gorącą kawę bądź herbatę. Aż się rozmarzyłam 🙂

Na „Bolko” szczególnie w ciepłe dni jest dużo spacerowiczów i osób jeżdżących na rolkach bądź na rowerach. Ci ostatni jak wpadają do „LABY” nie muszą się martwić o swoje jednoślady ponieważ mogą je zostawić w stojaku na rowery, który jest zadaszony (docenia się to szczególnie w razie niepogody). A jak w rowerze jest mało powietrza w oponie to i pompka się znajdzie 🙂
A kto woli łono natury od siedzenia w restauracji może kupić coś na wynos i rozsiąść się na zielonej trawie w promieniach słońca.

A jak wygląda tutaj pobyt z dziećmi? Dla rodziców relaksacyjnie a dla dzieci miło 🙂 Cała nasza czwórka do „LABY” dotarła na nogach. Stasiek odkąd zaczął chodzić nie jest zbyt chętny żeby wsiadać do wózka. Znacznie wydłuża to czas naszych spacerów a może raczej skraca trasy, które przemierzamy. Ale jeśli wasze dzieciaczki jeżdżą w wózkach (chętnie, bądź mniej chętnie) to się nie martwcie, bo bez problemu podjedziecie wózkiem pod samą restaurację podjazdem, który jest dostosowany zarówno dla wózków dziecięcych jak i inwalidzkich. W „LABIE” znajdziecie regał z książkami, grami i zabawkami dla dzieci. Dziecko w każdym wieku wyszuka tu dla siebie coś ciekawego 🙂 Stasiu zainteresował się książkami, a Tosia rysowała kredą po tablicy. Może jak będą zmieniać menu na tablicy to im pomoże 😉 Oczywiście jest i krzesełko dla maluszków. Stasiek wygodnie w nim siedział i zajadał deserek 🙂 A jeśli macie potrzebę przewinąć dzieciaczki to możecie to zrobić wygodnie na przewijaku i nawet skorzystać z pieluch, które są na miejscu.

Mieliśmy szczęście bo trafiliśmy do „LABY” dzień przed jej zamknięciem na czas remontu. Przeczytałam na ich fanpage’u, że dzisiaj ruszają po remoncie. Z chęcią znów tam wpadniemy zrelaksować się i zobaczyć jak tam jest teraz. Chociaż jestem przekonana, że jest co najmniej równie oryginalnie i pięknie jak było.
A co do fanpage’a to gorąco polecam polubienie, bo poza informacjami o nowościach kulinarnych można podziwiać piękne zdjęcia, które zawsze towarzyszą nowinkom.

My już ich polubiliśmy! A Ty?

Relacja Antoninki: Mamo, a ja nie chcę jeszcze iść do domu!

  laba opole

laba na wyspie opole

Laba Opole opinie

blog opole

restauracja opole

klubokawiarnia laba opole

mama blog

bolko opole

atrakcje dla dzieci opolskie

atrakacje opole


“LABA” NA WYSPIE OPOLE

WWW: www.facebook.com/labanawyspie
laba wyspa bolkoEmail: labanawyspie@gmail.com
Telefon: 786 298 128
Miejscowość: Opole
Adres: ul. Spacerowa 16

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

video

Poszukiwanie idealnego plecaka do szkoły

Mimo, że jeszcze są wakacje coraz częściej pojawia się u nas temat szkoły. Tosieńka mimo, że chodząc do przedszkola często wspominała o tym, że...

„Wyrośnie z tego, ma jeszcze czas” – czyli dwa słowa o profilaktyce rozwojowej

Tym razem tekst gościnny, do którego przeczytania zapraszam was razem z Panią Izabelą Spychał, która jest pedagogiem, logopedą, terapeutą Metody Krakowskiej oraz terapeutką Integracji...

Spływy Kajakowe Turawa

Czy warto wybrać się na spływ kajakowy z mniejszymi dziećmi? Czy dadzą radę i nie zanudza się na takim spływie? Przy okazji relacji z...