Netflix- nasz czas na relaks

Znasz Netflix? Ja jeszcze do niedawna nie znałam, ale dzięki dołączeniu do Stream Team Polska Netflix miałam okazje zapoznać się z tą platformą i zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

Dlaczego Netflix? Ponieważ pierwszy miesiąc jest za darmo, więc możesz sprawdzić czy jest to kanał dla Ciebie czy też nie. Poza tym można założyć kilka profili. My mamy trzy konta: dla dzieci, dla Dawida i dla minie. Jeśli dzieci oglądają bajki nie martwię się, że klikną na jakiś film, który jest przeznaczony dla dorosłych, bo na ich koncie są tylko bajki albo filmy dla dzieci. Poza tym wszyscy możemy oglądać jednocześnie na różnych sprzętach, wystarczy, ze mamy dostęp do internetu. W dowolnym momencie możesz włączyć pauzę i pójść zrobić sobie herbatę czy coś do jedzenia, bo na reklamie nie wyskoczysz – nie ma ich tutaj 🙂

Chyba, że masz mamę, która zapewni Ci full serwis wtedy co najwyżej będziesz pauzować przed wyjściem do toalety 😀  Dzieci, to mają fajnie 🙂 Choć nie do końca ponieważ to co oglądają podlega cenzurze. Mojej własnej subiektywnej cenzurze.

Zawsze zwracam uwagę na to co ogląda Antoninka i Staś. I nie chodzi mi tutaj oczywiście o szatę graficzną bajki, ale o treści jakie za sobą niesie. Dzieci są ciekawe i z chęcią będą oglądać różne bajki, ale trzeba pamiętać, że te bajki wpływają też na ich rozwój, poglądy, upodobania. Oczywiście nigdy nie jestem przy dzieciach przez cały czas oglądania, to jest czas kiedy ja sprzątam, gotuję, pracuję, ale przyglądam się na początku bajce, bohaterom, słownictwu, treści. Były już takie sytuacje kiedy prosiłam dzieci żeby poszukały innej bajki. Część bajek już znam i rozpoznaję z dźwięku. Wtedy już problem cezury mam z głowy. Tak jest w przypadku ulubionej ostatnio przez Tosieńkę i Stasia bajki  “Justine time”, a w zasadzie już części kolejnej “Nowe podróżne Justina” (druga część została wyprodukowana przez Netflix).

Justin to chłopiec, który wraz z koleżanką Oliwką i Miękusiem ma mnóstwo przygód. Podróżuje między innymi do Indii, Nowej Zelandii, Meksyku. Rozwiązuje różne zagadki. Pokazuje dzieciom jak radzić sobie z problemami wieku dziecięcego, na przykład z  poczuciem własnej wartości kiedy wypadnie ząb. Uczy je także, że nie wolno kraść, że warto dzielić się z innymi, że szybciej nie zawsze znaczy lepiej. Mogłabym wymieniać tutaj wiele rożnych pouczających sytuacji, które zdarzają się Justinowi w poszczególnych odcinkach, ale tego nie zrobię. Sami przekonajcie się jak edukacyjne i budujące treści mieszczą się w tej bajce.

 

 

 

Czasami, aczkolwiek jednak rzadko zdarza się, że ja zasiadam razem z dziećmi do oglądania bajek. Wtedy włączamy bajkę długometrażową i relaksujemy się 🙂 Oglądaliśmy między innymi  “Kung Fu Panda”, “Megamocny” czy też mniej znany “Zwierzogród”. Dwie pierwsze pozycje pewnie znasz, trzecia też jest warta zobaczenia.

“Zwierzogród”, to opowieść o tym, że marzenia się spełniają, i że prawdziwa przyjaźń jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Wartka akcja poszukiwania przez króliczkę policjantkę i przebiegłego lisa zaginionej w tajemniczy sposób wydry nadaje tempa bajce i powoduje, że ogląda się ją z zapartym tchem.

Lubie oglądać z dziećmi bajki, ale

następnym razem zdradzę Wam jakie są moje perełki na Netflix 🙂

Udostępnij na:
Facebooktwittergoogle_pluspinterest

26 thoughts on “Netflix- nasz czas na relaks”

  1. My z mężem preferujemy wybieranie dla dzieci bajek i filmów. Nie oglądają tego, co popadnie w TV. Jednak pomimo wszystko wolę prace ręczne dla naszych dzieci 🙂 Dlatego też powstał mój blog, na który serdecznie zapraszam 🙂

    1. Ja też wolę spędzać aktywnie czas z dziećmi niestety nie da się tak cały czas. A z drugiej strony odpowiednie bajki to też edukacja i przede wszystkim radość dla dziecka 🙂

  2. Nasz synek ma 2 latka. Ogląda bajki od czasu do czasu ale w tv i to gł.wybrane przez nas, a wiec takie gdzie nie ma przemocy i strasznych obrazków. Ogolnie w naszej rodzinie rzadko oglądamy telewizję.Tabletu nie mamy i nie planujemy go mieć tym bardziej dawać go dziecku. Częściej ogląda książeczki i wolimy aktywną zabawę. 🙂

  3. Widzę, że polecasz tę telewizję. Sama się zastanawiałam ad nią. Pierwszy mc gratis, a co potem?
    Super zdjęcia dzieci😊

  4. Zastanawiałam się nad tym jednak jak na razie nie zdecydowaliśmy się. Są wakacje więc większość czasu dziewczyny spędzają na świeżym powietrzu, a potem wyjeżdżamy i też nie będzie kiedy oglądać 🙂 Może od września wrocimy do tematu,

  5. Netflix znam 🙂 ale przyjrzę się bajkom, które polecasz. Moi 3-letni synowie na razie na platformie oglądają Świnkę Peppę i Bal Słówek widzieliśmy, ale to drugie jest takie dla maluszków.

  6. Właśnie z mężem zastanawiamy się nad netflixem! Twój post brzmi bardzo zachęcająco… Musimy tylko kupić telewizor 🙂

  7. Nie znałam wcześniej tej platformy. Niedawno podczas warsztatów jedna z mam mi o niej opowiedziała. Moja córka obecnie jest wielką fanką przygód Peppy i “Strażników miasta” 🙂 Ostatnio coraz częściej siadam z nią i wspólnie oglądam. Widzę, że sprawia jej radość wspólne oglądanie i dzielnie tej samej uwagi. Ja mam chwilę dla siebie, na pozbieranie myśli. Na tej platformie są też bajki anglojęzyczne? Pozdrawiam 🙂

  8. Ja tez wybieram to co ogląda Ola, nie chcę żeby chłonęła to co leci akurat w tv. Nie korzystałam jeszcze z Netflixa, ale wszystko przede mną 😉

  9. Netflix jest fajnym rozwiązaniem, super filmy, super jakość 🙂 Jeśli nie ma sie pomysłu na wieczór we dwoje to tam można zawsze coś fajnego znaleźć do tego smaczne jedzenie i gotowe 🙂

  10. Wypróbowałam Netflixa i się zakochałam. Szkoda, że nie mam czasu (a może mi go szkoda) na bezkarne oglądanie seriali. Może wrócę w zimowe wieczory. 🙂

  11. Dla dzieci, czy nie dla dzieci – Netflix to świetna usługa w dobrej cenie. Myślę, że super jest to, że Twoje dzieci nie oglądają reklam. Telewizja jest pełna – mówiąc wprost – głupich treści, ale reklamy miesiąc w miesiąc przebijają się do nowego poziomu dna.

  12. Zawsze selekcjonuję bajki, które mój syn ogląda. Można powiedzieć, że najpierw ja oglądam, a potem pozwalam jemu 🙂 Obecnie naszą ulubioną jest Strażak Sam 🙂 Zwierzogród oglądaliśmy już kilkadziesiąt razy i za każdym razem z takim samym przejęciem 🙂 Aplikacji Netflixa nie mamy, ale z tego co piszesz trzeba rozważyć instalację 🙂

  13. Nie znam i na razie chyba za szybko, żeby to poznawać, ale brzmi ciekawie. I muszę napisać, że ostatnie zdjęcie to jedno z najbardziej czadowych dzieciakowych fotek jakie ostatnio widziałam 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *