piątek, 3 lipca, 2020

Na co zwracać uwagę kupując okulary przeciwsłoneczne dla dzieci. Trzy najważniejsze zasady!

Przed nami kilka miesięcy bardziej bądź mniej słonecznej pogody czyli czas kiedy w szczególny sposób musimy zadbać o ochronę przeciwsłoneczną naszych pociech. Pamiętasz, żeby założyć dziecku w słoneczny dzień czapeczkę na głowę? Pamiętasz, żeby posmarować je kemem z filtrem przeciwsłonecznym? A czy pamiętasz, żeby ochraniać też oczy dziecka? I o ile ciała naszych pociech najczęściej chronią ubrania, to oczy są stale narażane na szkodliwe działanie promieniowania UV.

Czy trzeba chronić oczy dzieci przed promieniowanie UV? TAK! Dzieci szczególnie! A dlaczego? Tutaj istotną rolę odgrywa soczewka oka. Ponieważ to ona działa jak naturalny filtr promieniowania słonecznego, ale tę funkcje w pełni ma rozwiniętą dopiero po 12 roku życia dziecka. A jak to wygląda wcześniej?  Nie w pełni ukształtowana soczewka przepuszcza ponad 75% promieni UV, dlatego dzieci są bardzo wrażliwe na działanie światła słonecznego. Im mniejsze dzieci tym większe szkodliwe działanie promieni:
– od 0 do 1 roku życia 90% promieni UV dociera do siatkówki oka dziecka,
– od 1 do 12 lat 60% promieni UV dociera do siatkówki,
– od 12 lat ilość promieni ultrafioletowych docierających do siatkówki stopniowo się zmniejsza dzięki soczewce, która ukształtowała się i może zacząć skutecznie pełnić rolę naturalnego filtra promieniowania UV.

Jak w takim razie uchronić dzieci przed promieniami UV zakładając, że przecież nie będziemy cały czas siedzieć zamknięci w pomieszczeniach? Trzeba pamiętać, że kapelusik czy czapka z daszkiem nie spełni dobrze funkcji ochronnej przed słońcem. Do oczu dziecka wciąż będą się dostawać wiązki UV o szkodliwym działaniu. Pełna ochronę zagwarantują nam dobrze dobrane okulary przeciwsłoneczne. Na co należy zwrócić uwagę kupując dziecku takie okulary:

1/ Najważniejsza rzecz to oczywiście filtr UV.  I tu należy zaznaczyć, że nie każde okulary przeciwsłoneczne będą chronić oczy dzieci. Niektóre mają przyciągnąć ładnym kolorem, fasonem, ale nie posiadają filtra UV, a jedynie przyciemniane „wkładki”, które zaburzają odruchy ochronne oczu. Takie okulary mogą wyrządzić dziecku więcej szkody niż przynieść pożytku. W normalnych warunkach źrenice wystawione na działanie jasnego światła automatycznie zwężają się, a powieki zamykają lub mrużą. Przyciemniane okulary sprawiają, że światło słoneczne nie razi oczu, dlatego oczy pozostają otwarte, a źrenice rozszerzone, pozwalając niewidocznemu promieniowaniu ingerować w delikatne tkanki. Dlatego okulary przeciwsłoneczne  dla dzieci należy kupować od sprawdzonych producentów, którzy zagwarantują, że soczewki wyposażone są w filtr UV, i w 100% ochronią oczy dziecka przed niebezpiecznym promieniowaniem słonecznym.

2/ Oprawki. Oczywiście nie obrazimy 😉 się jeśli uda się połączyć ochronę oczu dzieci z ładnym designem okularów. A już ideałem będzie jeśli te oprawki będą wykonane z giętkiego i zarazem wytrzymałego materiału.

3/ Okulary powinny być dopasowane do wieku dziecka, a co za tym idzie dobrze się trzymać. Jeśli chcemy żeby nasze skarby nosiły okulary przeciwsłoneczne, to muszą być one wygodne w noszeniu. Powinny mieć dobrze wyprofilowane zauszniki. Nie mogą spadać. U najmłodszych, aktywnych maluchów pomocna będzie gumowa opaska trzymająca okulary, którą jeśli będzie taka potrzeba, można zdjąć.

Już niejednokrotnie zdarzyło mi się kupić okulary, w których po kilkudniowym użytkowaniu gubiły się śrubki bądź łamały zauszniki, dlatego teraz postanowiłam zainwestować w porządne okulary przeciwsłoneczne dla moich Kołpaczatek 🙂 I w Real Kids Shades udało mi się znaleźć takie, które łączą w sobie:
– 100% ochronę przeciwsłoneczną,
– piękny, nowoczesny design,
– oraz niesamowitą odporność na liczne próby wyginania czy też wykręcania ich przez moje kochane słoneczka.

Ja zaufałam  Real Kids Shades  i teraz ich okulary wszędzie nam towarzyszą 🙂

 

Okulary przeciwsłoneczne

Blog Parentingowy

NaNude

3 zasady

na-nude-4

na-nude-6

na-nude-1

na-nude

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Szkoła rodzenia na miarę naszych czasów

Deszczowe dni sprzyjają raczej siedzeniu w domu niż długim spacerom. W takie dni wychodzimy poskakać po kałużach, ale jednak więcej czasu poświęcamy na czytanie,...

Pustynia Błędowska

Wyprawę na Pustynię Błędowską połączyliśmy ze zwiedzaniem Zamku Ogrodzieniec. Żałuję, że przyjechaliśmy tam dość późno. Dzieci były już zmęczone zwiedzaniem zamku i wspinaniem się...

Sprzątanie i nauka – podwójna korzyść

W moim rodzinny domu większe sprzątanie robiło się w sobotę. Kiedyś też tak robiłam, ale od jakiegoś czasu staram się nie zostawiać większego sprzątania...