Otwarte sztuczne lodowisko blisko centrum miasta

Jak zimą śniegu nie ma, to otwarte sztuczne lodowisko to jedyne miejsce gdzie można zakosztować odrobinę zimy. Prezydent Opola zrobił nam w tym roku piękny prezent i powstało otwarte lodowisko na Stawku Barlickiego, tak jak to było w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Tosieńka i Staś właśnie tutaj stawiali swoje pierwsze kroki na łyżwach. Tosieńka na początku niepewnie poruszała się po lodowej tafli trzymając tatę za rękę. Jednak po połówce okrążenia puściła rękę i już jeździła sama. Cóż nauka jazdy na … rolkach 😉 nie poszła na marne 🙂

Na lodowisko wybraliśmy się w Sylwestra przed godziną 11:00. I to był dobry wybór, bo było jeszcze mało ludzi, a potem …

800-lat-opola-2

mosir-opole-1

już coraz tłumniej zaczęli się schodzić miłośnicy łyżwiarstwa.

lodowisko-1

Jazda Stasia na łyżwach nie była planowana. Jednak uległam jego namowom. I wcale się nie dziwię, że też chciał założyć łyżwy na nogi. W końcu co to za frajda stać z mamą i patrzeć, jak Tosieńka i tata świetnie się bawią.

800-lat-opola

Jednak sam się przekonał, że jazda na łyżwach nie jest łatwa. Po jednym okrążeniu z tatą i połówce z mamą zeszliśmy z lodowiska, ale pierwsze próby mamy za sobą.

blog-parentingowy-1-1

Jeszce kilka istotnych informacji. Lodowisko jest czynne od godz. 9:00 do 21:00 i będzie aktywne do końca lutego. Ma powierzchnię około 800 metrów kwadratowych, więc trochę osób jednocześnie pomieści. A przychodzi tam sporo ludzi, bo bilety wstępu są bardzo tanie. Bilet normalny kosztuje 5zł, a ulgowy 1zł na nieograniczony czas. W cenie biletu wliczone jest wypożyczenie łyżew. Są dwie szatnie gdzie można przebrać łyżwy i zostawić buty.  Wybierając się na lodowisko warto wziąć pod uwagę, ze w tygodniu od 13:30 – 14:30, a w soboty i niedziele od 14:30 – 15:30 jest przerwa techniczna.  My już raz się wybraliśmy w tych godzinach i w efekcie wróciliśmy do domu.

Bawiliśmy się świetnie. Tosieńka dostała rumieńców na twarzy. Jeździliśmy przez godzinkę. Po tym czasie z jednej strony Tosia była już zmęczona, a z drugiej zrobiło się już tłoczno.

Brakuje tam jednego. Otwartego Domku Lodowego*, w którym można byłoby napić się ciepłej herbaty. My wybraliśmy się do pobliskiej “Grabówki”. Jest to jedno z miejsc, do których jak będziecie w Opolu koniecznie zajrzyjcie. W okresie Festiwalu Polskiej Piosenki można tam spotkać sporo sław. Po drodze oglądaliśmy duże balony, które pojawiły się z okazji 800-lecia Opola.

800-lat-opola-3

W Grabówce zamówiliśmy pyszne koktajle, bo okazało się, że dzieci nie mają ochoty na nic ciepłego. Staś pił gruszkowy, Tosieńka truskawkowy, ja kiwi-banan, a Dawid banan-ananas, który jeszcze raz domawialiśmy. Zdecydowanie kiwi-banan i  banan-ananas wygrały w smaku.

grabowka-opole-3

Ja z Dawidem skusiłam się jeszcze na grillowany ser camembert zapiekany z czosnkiem i podany z bagietką.

grabowka-opole-1

Tosieńka i Staś trochę się pobawili, choć kącik dla dzieci jest tam baaardzo ubogi.

grabowka

Kilka książeczek i kredki, którymi Staś chciał rysować, ale niestety nie było po czym.

grabowka-opole

Ma nadzieję, że niedługo pokażę Wam Grabówkę w całej okazałości, bo mimo wszystko warto się tam wybrać.

*Domek Lodowy – budynek, który powstał 1909 roku. W XIX wieku była w nim kawiarnia. Budynek obecnie jest własnością PTTK. Jeszcze do niedawna znajdowała się w nim restauracja. Jednak nie przetrwała.


Otwarte sztuczne Lodowisko w Opolu

Udostępnij na:
Facebooktwittergoogle_pluspinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *