wtorek, 23 lipca, 2024

Pasty do pieczywa

W weekendy, kiedy rano mamy trochę więcej czasu niż zazwyczaj lubię pobawić się w kuchni ze śniadaniem. Moi kochani trochę na tym cierpią, bo to nie jest tak, że ja matka wstaję wcześniej żeby przygotować im śniadanko. O, co to to nie! Śpię jak długo się da, czyli tak długo jak długo pozwolą mi na to moje dzieci. Zazwyczaj to i tak nie jest wcale długo ;(  Ale jak już wstanę i mam wenę, to nie zalewam płatków mlekiem tylko buszuję po lodówce. I ostatnio wynalazłam tam makrelę i awokado więc postanowiłam zrobić z nich pasty. Oto one :

Pasta z awokado

Składniki:
– 1 dojrzałe awokado
– 1 łyżeczka soku z limonki lub cytryny
– ząbek czosnku
– sól

Przygotowanie:
Awokado umyj, przekrój na pół, usuń pestkę, łyżką wydrąż miąższ. Rozgnieć go widelcem na pastę, dodaj sok z limonki, sól i rozgnieciony w prasce czosnek, wymieszaj.

Pasta z wędzonej makreli

Składniki:
– 1 wędzona makrela
– 1 mała czerwona cebula
– 2 łyżki jogurtu naturalnego
– 1 ogórek kiszony
– 1 ząbek czosnku
– 1 łyżka natki pietruszki
– 1 łyżeczka musztardy
– pieprz
– sól

Przygotowanie:
Makrelę obierz ze skóry, dokładnie oczyść z ości. Cebulę i ogórek pokrój w drobną kostkę. Czosnek rozdrobnij. Wszystkie składniki włóż do miski i wymieszaj.

Pasty nałóż na ulubione pieczywo. Ja lubię bagietki, bułki lub pieczywo razowe.

I prawdę mówiąc zrobienie ich nie zajęło mi wcale wiele czasu tylko musiałam zrobić jeszcze dla Was zdjęcie, bo jak tak bez zdjęcia 😉

Na pozostałym pieczywie z głównego zdjęcia jest biały serek do smarowania z czerwoną papryką oraz krem orzechowo-czekoladowy z bananem. To tak żeby każdy miał wybór.

Dzieciom niezbyt podeszła pasta z awokado, bo bardzo było w niej czuć czosnek. Za to ja z Dawidem się nią objadałam, choć mi osobiście najbardziej smakowała pasta z wędzonej makreli. Może dlatego, że awokado, mimo że było miękkie, to było jakieś wodniste. Jak dużo zależy od jakości składników.

Lubicie pasty? Robicie? Jakie najbardziej Wam smakują? Piszcie. Chętnie spróbuję 🙂

Poprzedni artykułBatatowe frytki
Następny artykułSala zabaw „Smocza Jama” w Opolu

2 KOMENTARZE

  1. Moje absolutnie ulubione pasty:)
    Rybną tylko w dwóch wersjach robić muszę, bo dla mnie numer 1 to makrela, na którą mąż mówi „yyy”, to samo mówię ja na jego ulubionego wędzonego dorsza:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Koniecznie przeczytaj