wtorek, Kwiecień 23, 2019

Zabawki do piasku, dzięki którym ja wypoczywałam

Rok temu w maju byliśmy nad morzem w Sarbinowie. Bardzo dobrze wspominamy wiosenne nadmorskie wypady, mało ludzi i ładna pogoda – to jest to co bardzo lubimy, dlatego w tym roku również wybraliśmy się w te rejony.

Ponownie zawitaliśmy do Sarbinowa, jednak to był zupełnie inny pobyt niż rok temu. W samym Sarbinowie niewiele się zmieniło, plaża też ta sama, ale za to moje dzieci o ROK starsze.

Pierwszy raz mogłam  ponudzić się na plaży. Nieznane mi było dotąd to uczucie, bo wcześniej jak zabierałam ze sobą książkę , to nawet strony nie mogłam przeczytać.  Cały czas było tylko “Mamoo, mamoo …” Nauczona tym doświadczeniem tym razem nie wzięłam nic do czytania. Siedziałam więc i patrzyłam jak moje duże dzieci same się bawią.

Porobiłam też trochę zdjęć, żeby Wam pokazać jakie cudne zabawki do piasku  “Melissa and Doug” oraz “Hape” możecie znaleźć w ene-due, bo być może mój odpoczynek, to zasługa właśnie tych zabawek 🙂

Największą frajdą było robienie lodów z piasku.

Największym powodzeniem cieszyły się lody włoskie z posypką.

Jak widać z pokrywka od wiaderka może służyć do rożnych celów 😀

Cały zestaw prezentuje się tak 🙂 Wszystkie mniejsze elementy można wpakować do wiaderka i zabrać ze sobą do piasku.

Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyły się babeczki.

Do zestawu babeczek dołączona jest siatka, do której można włożyć wszystkie foremki.

Ten zestaw wiaderko, sitko, łopatka i grabki, to jest mój faworyt. Wszystko chyba przez te okrągłe babki 🙂 No, cudne są po prostu.

Ledwo udało mi się zrobić jedno zdjęcie, bo Stasiek burzył wszystkie moje babeczki, tzn. domki, jak on to mówił.

Jak widać nie tylko ja bawiłam się tym zestawem. Staś biegał do morza z wiaderkiem przynosić wodę do dziury.

Łopatę koparkę testowaliśmy już wcześniej w piaskownicy, więc nie było obaw, że się nie sprawdzi. W sam raz nadawała się do poszukiwania mokrego piasku i do kopania dołów.

A zanim dół został wykopany najpierw trzeba było zrobić nawiert 😉

Zabawki zdały egzamin śpiewająco 🙂

Na koniec jeszcze kilka ważnych informacji od mamy dla mamy 🙂
1/ Wszystkie zabawki, które Wam tu prezentujemy są bezpieczne dla dziecka, posiadają niezbędne certyfikaty bezpieczeństwa zabawek.
2/ Są solidnie wykonane i posłużą waszym dzieciom przez kilka sezonów.

Sama już doświadczyłam tego, że zabawki są różnej jakości. W tamtym sezonie Antoninka i Staś bawili się wiaderkiem, które nie przetrwało próby czasu. Mieliśmy takie dwa i obydwa po niecałym miesiącu zabawy popękały w tym samym miejscu. Oby jak najmniej było takich zabawek.

Sezon na zabawy w piasku został już otwarty 🙂 Miłej piaskowej zabawy Wam życzymy.

Kochani mam dla Was niespodziankę 🙂 Razem z ene-due przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania są zabawki do piasku:
1/ Foremki do piasku LODY
2/ Wiertarka ręczna
3/ Łyżka koparka

Konkurs trwa od 30.05.17 do 04.06.17 Organizatorem jest www.coolpaki.pl, natomiast sponsorem nagród ene-due.

Szczegóły konkursu znajdziesz na naszym profilu FB.

 

18 KOMENTARZE

  1. Fajne te zabawki – my też mamy foremki i inne narzędzia z Hape, są super, wytrzymałe, kolorowe i przydatne na placu budowy. Szczególnie nam się sprawdziły foremki do budowania zamku i zestaw murarza. Polecam!

  2. Ojej, jako dziecko zawsze marzyłam o takich zabawkach! 🙂 Ale chyba takich nie było, więc trzeba było sobie jakoś radzić, na przykład zwinięta kartka papieru jako rożek do lodów… 🙂

    • Kreatywność to podstawa. Moje dzieci też się tak bawią różnymi rzeczami, ale jednak zabawki też kupuję, bo im potem przykro, że inni mają, a one nie.

  3. Na ten wpis trafiłam chyba wczoraj i od razu zaczęłam szukać tego zestawu do piasku z lodami. Chyba zdecyduję się na zakup, w szczególności, ze już w czerwcu jedziemy na wakacje i piasku będzie sporo 🙂

  4. widzisz trzeba było brać książki:) dzieciaczki nieco odchowane to skarb, a na samym początku rok to bardzo dużoooo… moja jeszcze nie chodzi, ma 8 miesięcy, a za rok pewnie będzie śmigać 🙂 piękne zdjęcia!

  5. Moim dzieciakom do szczęścia wystarczy “duża poaskownica” łopatka i wiaderko. W zeszłym roku byliśmy w Mikoszewie. Dzieci miały wtedy 5 i 6 lat. Na plaży miałam totalny lajcik- godzinami kopali dołki albo budowali zamki.

    • Ale zazdroszczę 🙂 Ja mam nadzieję, że jeszcze nam się uda pojechać w tym roku .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Koniecznie przeczytaj

Energylandia – park rozrywki dla małych i dużych

Zrobiło się ciepło i zaczynamy wyszukiwać atrakcji dla naszych dzieciaczków. Ostatnio byliśmy w Energylandii. Długo zwlekałam z wyjazdem do tego parku rozrywki, a to...

Jak nauczyć dziecko jeździć na rowerze – cztery cenne rady

Większość z was pewnie rozpoczęła już sezon rowerowy. Ci, którzy tego nie zrobili zapewne zrobią to lada dzień. U nas ten rok jest przełomowy jeśli...

Tego nikt nie ogarnie

W grudniu minęły trzy lata odkąd zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem. Przez pierwsze dwa lata dzieliłam się z wami moim podsumowaniem roku. Można powiedzieć,...